Parę osób dało mi do zrozumienia, iż oczekuje jakiegoś przewrotnego wpisu na temat Święta Zmarłych. Ale nie dam wam tej satysfakcji. O tej rewii mody z martwym jury napisano już wszystko. Nie jest to już ani ciekawe, ani śmieszne.
Niech moja oschłość i obojętność wobec Tego tematu będzie zniczem.
Zniczem postawionym zdrowemu rozsądkowi.
niedziela, 1 listopada 2009
piątek, 30 października 2009
"Felietony Mało Śmieszne"
Miało to być na zajęcia z Pracowni Radiowej. Ale nie było.
-----
Dobrymi chęciami jest piekło wybrukowane. Tak mówi stare porzekadło. Lecz, jak to w przypadku antycznych wersetów mądrości ludowej bywa, nie dotyka ono szczegółów dotyczących owego brukowania. Możemy pytać - jaką kostką brukujemy? Kamienną, czy betonową? Jeżeli betonową, to barwioną czy zwykłą szarą? Skoro piekło jest tak obszerne to którą jego częśc nasze dobre chęci będą brukować? Jeżeli mamy wiele dobrych chęci, czy będziemy musieli kostkę wykładać sami? No i wreszcie - jak zostaniemy wynagrodzeni za naszą pracę?
W konkretnym XXI wieku, potrzebujemy konkretnych mądrości a nie, przeterminowanych porzekadeł. Jednak długo czekaliśmy na rozwiązanie brukowego problemu, ale oto wreszcie, jeden człowiek odpowiedział na te wszystkie trudne pytania. Prezydent Stanów zjednoczonych, Barak Obama, rozbił to przysłowie na czynniki pierwsze i ustanowił nowe standardy w dobrochęciowym piekła brukowaniu.
A oto rozwiązanie naszych problemów, dostarczone przez tego niezwykłego człowieka:
Jakimi materiałami brukujemy? Weteranami z Iraku
W jakim kolorze? W kolorze misji pokojowej
Kto nam pomoże? Naiwność i Głupota
Gdzie brukujemy? W Afganistanie
Jakie wynagrodzenie? Nagroda Nobla.
Tyle.
-----
Dobrymi chęciami jest piekło wybrukowane. Tak mówi stare porzekadło. Lecz, jak to w przypadku antycznych wersetów mądrości ludowej bywa, nie dotyka ono szczegółów dotyczących owego brukowania. Możemy pytać - jaką kostką brukujemy? Kamienną, czy betonową? Jeżeli betonową, to barwioną czy zwykłą szarą? Skoro piekło jest tak obszerne to którą jego częśc nasze dobre chęci będą brukować? Jeżeli mamy wiele dobrych chęci, czy będziemy musieli kostkę wykładać sami? No i wreszcie - jak zostaniemy wynagrodzeni za naszą pracę?
W konkretnym XXI wieku, potrzebujemy konkretnych mądrości a nie, przeterminowanych porzekadeł. Jednak długo czekaliśmy na rozwiązanie brukowego problemu, ale oto wreszcie, jeden człowiek odpowiedział na te wszystkie trudne pytania. Prezydent Stanów zjednoczonych, Barak Obama, rozbił to przysłowie na czynniki pierwsze i ustanowił nowe standardy w dobrochęciowym piekła brukowaniu.
A oto rozwiązanie naszych problemów, dostarczone przez tego niezwykłego człowieka:
Jakimi materiałami brukujemy? Weteranami z Iraku
W jakim kolorze? W kolorze misji pokojowej
Kto nam pomoże? Naiwność i Głupota
Gdzie brukujemy? W Afganistanie
Jakie wynagrodzenie? Nagroda Nobla.
Tyle.
Etykiety:
Barak,
Jaroslaw Dylewski,
Jarosław Dylewski,
Nagroda,
Nobel,
Obama,
Whisky Bob
czwartek, 9 kwietnia 2009
Oswajanie Świata
Jaką wolnością jest, w całej swojej uległości, nie zastanawiac się.
Brodzic we wspólnej świadomości. Chwytac z życia pachnące łajno garsciami. Otwierajac gazete nie myslec o tym pod czyje interesy redagowane są wiadomości. Wchodząc do sklepu nie przejmowac się czyją krew przelano za nasz batonik. Wchodząc do banku upijac się życzliwością tych wszystkich którzy ponad wszystko na świecie chcą nam pomóc.
Jaką ulgę przynieśc moze uczestniczenie we wspolnych godzinach nienawiści i strachu. Nienawidzic Osamy Bin Ladena, bac się kryzysu, potępiac Kreml ze świadomoscia że jesteśmy częścią milionowego chóru a dyrygent naszego fałszu i tak nie usłyszy.
Jakie to przyjemne otoczyc nasze gnijące mięso czarno białą panierką, wysmażyc się na piękny złocisty kolor i spocząc wsrod innych pięknie wysmażonych kotletów czekając aż ktoś nas w swojej życzliwości pochłonie, i bedzie święty spokój.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
