Miało to być na zajęcia z Pracowni Radiowej. Ale nie było.
-----
Dobrymi chęciami jest piekło wybrukowane. Tak mówi stare porzekadło. Lecz, jak to w przypadku antycznych wersetów mądrości ludowej bywa, nie dotyka ono szczegółów dotyczących owego brukowania. Możemy pytać - jaką kostką brukujemy? Kamienną, czy betonową? Jeżeli betonową, to barwioną czy zwykłą szarą? Skoro piekło jest tak obszerne to którą jego częśc nasze dobre chęci będą brukować? Jeżeli mamy wiele dobrych chęci, czy będziemy musieli kostkę wykładać sami? No i wreszcie - jak zostaniemy wynagrodzeni za naszą pracę?
W konkretnym XXI wieku, potrzebujemy konkretnych mądrości a nie, przeterminowanych porzekadeł. Jednak długo czekaliśmy na rozwiązanie brukowego problemu, ale oto wreszcie, jeden człowiek odpowiedział na te wszystkie trudne pytania. Prezydent Stanów zjednoczonych, Barak Obama, rozbił to przysłowie na czynniki pierwsze i ustanowił nowe standardy w dobrochęciowym piekła brukowaniu.
A oto rozwiązanie naszych problemów, dostarczone przez tego niezwykłego człowieka:
Jakimi materiałami brukujemy? Weteranami z Iraku
W jakim kolorze? W kolorze misji pokojowej
Kto nam pomoże? Naiwność i Głupota
Gdzie brukujemy? W Afganistanie
Jakie wynagrodzenie? Nagroda Nobla.
Tyle.
piątek, 30 października 2009
"Felietony Mało Śmieszne"
Etykiety:
Barak,
Jaroslaw Dylewski,
Jarosław Dylewski,
Nagroda,
Nobel,
Obama,
Whisky Bob
Subskrybuj:
Posty (Atom)
