Oswajanie świata

Oswajanie świata
A klezmer walczyka wolno gra tarara tarara

sobota, 4 października 2008

Poniedziałek

Wychodzę z tramwaju krokiem chwiejnym
niepewnym.
Wychodzę z tramwaju krokiem niepewnym,
ale przekonanym o swojej słuszności.
Niosąc za sobą zapach piątkowej nocy,
Zwietrzałej piątkowej wódki,
Wygazowanego piątkowego piwa,
Zimnych piątkowych kobiet.

Za moim piątkowym wydaniem
wodzą wzrokiem Ci
którzy już dawno są poniedziałkowi.
Ubrani w poniedziałkowe mundurki,
Obserwują moje piątkowe jestestwo
Swoimi poniedziałkowymi oczami
Przerywając sobie jedynie
Poniedziałkowym ziewnięciem.

Wchodzę do tramwaju krokiem chwiejnym,
piątkowym, niewyspanym, nieświeżym.
Niosąc ze sobą nadzieję kolejnej piątkowej nocy,
Bo na poniedziałkowe ziewnięcia jeszcze nie pora.

niedziela, 18 maja 2008

Krakowskie Przedwiośnie.

Gdzie Wilga w Wisłę wpada, leżą szmaty,
stare śmierdzące ubrania tych,
którym i tak jest wszystko jedno,
jak bardzo przeniknęły ich upadkiem.

Pod mostem przy Przedwiośniu
pustka,
wypełniona fetorem starego gówna,
oraz myślami, echem błądzącymi
po kamiennej konstrukcji,
szukając tożsamości.

piątek, 28 marca 2008

O sobie.

O sobie,
w sobie i przy sobie
ale we własnej o sobie
chodzę sobie, myślę sobie
bo jestem sobie
.........ot tak sobie.

wtorek, 4 marca 2008

chUJ

Jest Ci błogo, jest Ci dobrze i wszystko chUJ strzelił.

piątek, 11 stycznia 2008

Mambo

Wieczór nadchodzi znów.... a po wieczorze znowu zmrok,
W gównianej ciemności świateł tango.
Lecz ubierasz z lumpa płaszcz, idziesz gdzie poniesie wzrok,
By na przekór światłom zatańczyć mambo.