Wieczór nadchodzi znów.... a po wieczorze znowu zmrok,
W gównianej ciemności świateł tango.
Lecz ubierasz z lumpa płaszcz, idziesz gdzie poniesie wzrok,
By na przekór światłom zatańczyć mambo.
piątek, 11 stycznia 2008
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz