Smutne czarne słoneczko, ze smutną czarną wstążeczką, wznosi się nad smutnym czarnym paseczkiem ze smutnymi czarnymi nowinkami.
A smutny szary rodak patrzy w ten swój smutny szary telewizor, i się smuci. Ze słoneczkiem się smuci, z paseczkiem się smuci.
Czarne nowinki, są tak czarne jak czarny jest paseczek. Żal jest tak czarny, jak czarny jest kubraczek. Smutek jest tak czarny, jak czarna jest wstążeczka.
Zniknie czarna wstążeczka. Nasze życie będzie znów nijakie jak zwykłe żółte słoneczko, myśli błogie jak niebieski paseczek z błahymi nowinkami. Powróci życie... "Samo Życie".
piątek, 16 kwietnia 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

2 komentarze:
Bo smutny szary rodak, patrząc w smutny szary telewizor - śmiertelnością się smuci,danse macabre przeraża, który dzięki mediom na jego oczach stał się faktem.
Musi zapomnieć, bo aby ów szary rodak mógł normalnie funkcjonować, potrzebuje perspektywy "Samo Życie", a nie "życie i śmierć". Zapewne zasmuci się na nowo, tym razem już indywidualnie a nie zbiorowo, gdy szara skończoność wpadnie pod jego szary dach.
Szary rodak,szara skończoność,szary smutek.
Zmarli w Smoleńsku - ni to szarzy rodacy, ni szara skończoność.Pozazdrościć.
syś
Dla mnie ta zbiorowa mentalna pompa funebris jest idealnym przykładem simulacrum. Smucimy się, ale pod tym smutkiem, pod czarnym słoneczkiem, nie ma tak naprawdę nic.
Smutek narodowy nie udaje że jest, smutek narodowy udaje że go nie ma.
Prześlij komentarz