Atuty Atutu
Czyli notka o pracy tam gdzie turysta czuje się samotnie oraz o tym czy warto.
Na co człowiek patrzy przeglądając oferty pracy? Liczą się dobre warunki, dobra kasa i praca taka żeby przypadkiem sie nie zmęczyć za bardzo. Co mnie skierowało do Atutu zatem?
Bar piwny Atut, uchodzący za największą meline w Gdyni gdzie piwo lane kosztuje 2,70 a klientami są głównie pracownicy stoczni którzy ostatnio trzeźwi byli na własnej Pierwszej Komuni, nie ma ani odpowiedniej płacy, biegać trzeba tak że nogi w dupe wchodzą a warunki są, delikatnie mówiąc, ciężkie. Właściwie nikt o zdrowych zmysłach nie brałby tam roboty.
Dlaczego po pierwszym dniu nadal tam pracuję? Robota od 9 rano do 22, zamiast napiwków orzygane kufle, narąbana przewracająca się o własne nieszczęście wiara i jak śpiewał Kaziu "wszystkie deski zasikane, wszystkie kible osrane".
Atut sprawia że człowiek z mało dziwiącego się zostaje człowiekiem nie dziwiącym się. To jest awans którego człowiek, jako kolektyw, nie zdobędzie nawet po kolejnych kilkunastu cyklach ewolucyjnych. Coś czego nie da praca w jakimś ładniusim Sfinksie, bogatej Vivie czy jako pracownik ochrony w Mariocie.
Nigdy nie ukrywałem że uważam starych meneli za ludzi bardziej wartościowych od doktorów uniwersyteckich. Teraz mam okazję z nimi przebywać częściej i obserwować. Co innego kiedy przechodzisz przez dworzec i leży tam taka pijana brudna przestroga. Przejdziesz obok, może przystaniesz, może pomyślisz, zastanowisz się nad tą śmierdzącą moczem przestrogą, ale prawdopodobnie pójdziesz dalej a przestroge bijąca z zapachu wymiocin i wina spłynie po tobie jak po kaczce. Co innego kiedy w pracy jesteś otoczony przestrogami, każdy stolik to conajmniej jedna przestroga i conajmniej dwa specjale. W takich warunkach czlowiek nabiera wartości, przechodzi przez dno nie upadając nisko, przechodzi przez dno obserwując dna innych.
I dlatego Atut, mimo wszystko, ma warość.
Kolejny obiecany punkt notki..... nie chce mi sie.

3 komentarze:
yo
czytam cie
człowieku
Hah! Przynajmniej ktoś.
Prześlij komentarz